Dziś poniedziałek , znów obudziła mnie Lux
-Już wstaję - uspokajałam Lux
Poszłam do łazienki zrobiłam to co trzeba ubrałam się i zeszłam na śniadanie
-Hej mamo !- zawołałam
-Dzień dobry
-Baaam - krzyczała Lux
-El , musisz dziś iść z Lux do żłobka
-Jasne , nie ma problemu
-Dziękuje
15 min później ubrałam buty , kurtkę
-Idziemy ? - zapytałam Lux
-Tak - odpowiedziała (Lux umie nawet dużo słów)
Pożegnałyśmy się z mamą i wyszłyśmy
5 min później doszłyśmy do żłobka
-Będę o 14;30- powiedziałam jej pani
-Oczywiście , nie ma problemu - odpowiedziała
-Dziękuje , do widzenia
-Do widzenia
Wyszłam i szłam drogą którą nikt nie chodzi, tylko ja
Wtedy zobaczyłam szło za mną jakieś rodzeństwo , tak mi się wydawało
10 min później
Doszłam do szkoły , na schodach było wiele dziewczyn a w środku kto , oczywiście , że jakiś z One Direction . Przeszłam sobie daleko ich
30 min później
Pierwszą lekcją była godz. wychowawcza
Pani przedstawiła rodzeństwo , Tomlinsonów , Louisa i Victorie
Louis był z zespołu One Direction , nie myliłam się , nie gadałam bo po co z Viki też nie rozmawiałam bo siedziałam sobie razem z Ellie
Na biologi było okropnie , a tak dokładnie
Było rozsiadanie , już na cały rok szkolny , od października aż po czerwiec
Na mnie wypadło .... Louis
-Jeszcze czego - wyszeptałam
-Hej - powiedział dosiadając się
-Hej
-Louis jestem - powiedział
-Eleanor , mówią na mnie El
-Ładnie
-Dziękuje - powiedziałam z nie chęcią
-Piszemy temat i notatkę - powiedziała Pani Williams
Napisałam
-Gotowe - powiedziałam sama do siebie , patrząc na zeszyt Lou - Nowy w szkole , dla twojej wiadomości piszę się tematy do takiego czegoś - powiedziałam pokazując mu zeszyt
-Wiem , ale jakoś nie chcę , nigdy nie lubiłem szkoły
-Super , ja też nie , nie mój problem jak dostaniesz 1
Koniec lekcji , nareszcie
-El , mam pytanie - zapytał Lou - A raczej 2
-Tak
-1.Pożyczysz mi zeszyt do biologi a po 2. pójdziesz ze mną do Starbucka ?
-1.Mogę a 2.Nie mam czasu
-Proszę , proszę
-No dobrze ale na krótko bo muszę pojechać po Lux
-Co , po kogo ?
-Lux , moją siostrę
-Aha , będę mógł cię odwieść
Spojrzałam na zegarek , godzina 13;56
-Muszę być tam o 14;30
-Jasne nie ma sprawy
Miało być do 14;30 i myślałam , że to ta godzina
Wychodziliśmy z Starbucka , była 16;09
-Lou , zabiję cię
-Co , o co chodzi ?
-16 godzina a miałam być w żłobku o 14;30
-Przepraszam , odwieść cię , a tak na marginesie to twoja siostra ile ma lat ?
-2,5
-To nie jest przypadkiem twoja córka
-Nie , nie jest , moja mama urodziła ją jako cud
-Aha
15 min później weszłam jak opętana do sali , została sama Lux
Weszłam z Louisem
-Siostra ! - krzykła Lux
-No musi być ostatni raz - powiedziała mi wychowawczyni Lux
-Tak wiem przepraszam , to się więcej nie powtórzy
-Mam taka nadzieje , do widzenia , pa Lux
-Do widzenia
Lux pomachała pani na pożegnanie
-Odwieść was ? -zapytał Louis
-Nie , dzięki , mamy 5 minut drogi do domu
-Jasne , do jutra - pożegnał się ze mną Lou
-Pa
Doszłam do domu
-O której to się wraca ? - krzykła mama
-Przepraszam , byłam z kolegą , nowym kolegą na kawie
-To ma być ostatni raz - powiedziała mama - Teraz idę do pracy
-Pa
-Pa
____________________________________
-Dlaczego mieszkasz w kosmosie ?
-Bo mówią ,, Ruszaj do świata z uśmiechem "
______________________________________
Podoba się ? , kom
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz